Gdy najdzie ochota…

lipiec 6, 2007 by precelik
kategoria: Inne 

Czy się śpi, czy się leży kilka tysięcy złotych z internetu się należy... Zasady Pasywnego E-biznesu mój nowy kurs - trwają zapisy!


Wczoraj spotkałem się z Kubą Ujejskim - dochodowo.pl. Tak mu mówię, że czasem to mam ochotę się wziąć za jakąś zwyczajną pracę…

Bo wszyscy dookoła gdzieś chodzą, gdzieś się spieszą… a ja nie muszę…

Wstaje rano idę na rowerek (przy okazji na zakupy), wracam do domu gotuje obiad. Potem coś czasem porobię… wieczorem czasem gdzieś wyjdę :)

Wydaje mi się czasem, że przydałoby mi się jakieś takie zajęcie bardziej podobne do zwyczajnej pracy.

Dał mi kolega jedną dobrą radę, na takie myśli:

Gdy najdzie Cię ochota na pracę, usiądź i poczekaj jak przejdzie :)

Zrozumiałem o co mu chodziło jak zobaczyłem wymęczonych i biegających od stolika do stolika kelnerów. Chodzi taki, stara się jak może, dostanie swoją zapłatę i co… i na tym koniec.

Ja też chodzę, staram się.. dostaje zapłatę… ale na tym nie koniec! Mi te maszynki do robienia pieniędzy pozostają na dłużej…

Komentarze i opinie

4 Komentujących to “Gdy najdzie ochota…”

  1. Marcin (15) on lipiec 6th, 2007 2:04 po południu
    4Avatars v0.3.1

    Przecież Ty Tomku masz pracę…tylko specyficzną ;)…pierwszy raz słyszę żebyś na to narzekał ;p. Zawsze myślałem chcesz mieć właśnie dużo wolnego czasu :)
    Najlepszym zapełniaczem wolnego czasu jest - druga połówka ;)

  2. xmakler (4) on lipiec 7th, 2007 11:51 przed południem
    4Avatars v0.3.1

    I jak człowiekowi dogodzić ;) Dobrze, że przeszła Ci ta ochota… :)

  3. Łukasz J. (33) on lipiec 12th, 2007 1:31 po południu
    4Avatars v0.3.1

    Pokusa zawsze jest…
    zalety normalnej pracy:
    + kontakt z żywymi ludźmi (nie tylko wirtualnymi)
    + stałe źródło dochodu (może raczej… “pewne”)
    + unormowane godziny pracy
    + jasno określone zadania (w PP trzeba je sobie samemu wymyślać;)
    + zdolność kredytowa ;)
    wady:
    - słabe możliwości rozwoju (oczywiście zależy od firmy, ale chyba żadna firma nie wykorzysta w 100% zdolności i umiejętności każdego pracownika)
    - brak pasywnego dochodu (gdy przestajesz pracować, przestajesz zarabiać - no chyba że zarabiałeś tak dużo, że starczyło na inwestycje)

    Matematycznie plusów jest więcej, dlatego pewnie prześladują nas te myśli ;)

    Z drugiej strony - co się stanie, gdy Google zmieni algorytm i wszystkie Twoje ministrony wypadną z rankingu?

  4. precelik (266) on lipiec 12th, 2007 1:45 po południu
    4Avatars v0.3.1

    Hehe kilka już wypadało… ale za jakiś czas wracało :) Czasem zwyczajnie przesadzałem :) ogóleni to się tym nie przejmuje - szkoda na to czasu…

    “Jak to ktoś mówił jak ktoś podsyla Ci kurczaki to je upiecz”

    Kurczaki w sensie informacje których należy się bać i nimi stresować :P

    Poza rzecz jasna ministronkami, sa takie rzeczy jak ten blog, jak gazetka kreatywna itd. :)

    No i coś bardziej pasywnego jak Złoty Klub, drugi poziom który wreszcie coś zaczyna :)

    PS: Własnie znajomy napisał, czy bym nie chciał pracować w jego firmie…. :P

Przeczytaj, pomyśl i napisz komentarz - dzięki.





Śledź komentarze do tego wpisu w kanale RSS

Czytaj regularnie i komentuj tego bloga, po umieszczeniu 7-dmiu komentarzy, linki do Twojej strony umieszczone przy komentarzach będą wolne od atrybutów nofollow.

Aby być na bieżąco z tym co się dzieje na blogu subskrybuj kanał RSS (co to jest RSS?)