Pozycjoner czy googlowy dedektyw?

styczeń 18, 2007 by precelik
kategoria: Pozycjonowanie 

Czy się śpi, czy się leży kilka tysięcy złotych z internetu się należy... Zasady Pasywnego E-biznesu mój nowy kurs - trwają zapisy!


pozycjnowanieWłaśnie przeglądam stronę www.sprawnymarketing.pl - jedną z ciekawszych moim zdaniem stronek o pozycjonowaniu. Można na niej znaleźć fragmenty książki Marketing internetowy w wyszukiwarkach.

Ech… Czytam i czytam - znowu tyle nowego - moja głowa tego nie pomieści - jak zwykle połowę spraw oleje, bo strony www, to nie tylko dla googla są, a przynajmniej nie wszystkie.

Jedną z ciekawych rzeczy jakie tam znalazłem to artykuł Długi ogon w SEM — 3 przykłady i 5 rad. Gdyby nie 5 rad zawartych w tym artykule, mógłbym go podsumować tym zdaniem: Rób swoje olej pozycjonowanie :)

Drugą rzeczą jaką tam znalazłem to dwie stronki, z których zapewne zaraz skorzystam:
http://seo.goldposition.pl/
http://www.seobiblioteka.pl/
Są to stronki, gdzie wrzucamy artykuły - teksty tematyczne, a wraz z nimi linki do naszej strony.

Osobiście mam trochę lepsze narzędzie w postaci artykułów do przedruku - gdzie linki wraz z artykułami, same się rozprzestrzeniają na wielu tematycznych stronach :)

No ale co fakt, to fakt by napisać artykuł, tak by inni go przedrukowali trzeba się napracować, prościej wrzucić pierwsza lepszą treść ze słowami kluczowymi by google miało co czytać.



Jedni zrobili zagadkę inni ją rozwiązują.

Czy pozycjonowanie to marketing? - a może zabawa w dedektywa? Główne zajęcie pozycjonera to rozgryzanie tajników wyszukiwarek. Pozycjoner próbuje np. rozwikłać tajemnice na jakiej działa google.

Dawniej szukało się świętego grala dziś szuka się metody działania skomplikowanego skryptu :P - dobrze jest, mamy co robić.

Najbardziej podobają mi się dedektywistyczne opowiastki o sandboxie, złych sąsiadach, czy też modna ostatnio historia paragrafu 31/- daleko im Sherlocka Holmsa - ale myślę, że gdy pojawi się paragraf 32 będzie jeszcze lepiej ;)

Umiaru trochę :P

Osobiście radzę trochę umiaru w pozycjonowniu, nie samym googlem człowiek żyje. Owszem na ministronach - można w ten sposób szybko i prosto zarobić, ale to nie jedyny sposób zarabiania na programach partnerskich.

Komentarze i opinie

2 Komentujących to “Pozycjoner czy googlowy dedektyw?”

  1. Programy Partnerskie - Tomek w krainie partnerów » Tania domena? on styczeń 23rd, 2007 10:09 po południu
    4Avatars v0.3.1

    [...] Gdzieś potkałem też opinie jakiegoś googlowego dedektywa, że w Polsce łatwiej wypozycjonować domeny z końcówką .pl – dziwne mi tam wiele problemów w pozycjonowaniu stronki na ulotce nie robią [...]

  2. mtx (1) on kwiecień 14th, 2007 9:55 po południu
    4Avatars v0.3.1

    http://www.artelis.pl/ jeszcze z takich do przedrukowywania

Przeczytaj, pomyśl i napisz komentarz - dzięki.





Śledź komentarze do tego wpisu w kanale RSS

Czytaj regularnie i komentuj tego bloga, po umieszczeniu 7-dmiu komentarzy, linki do Twojej strony umieszczone przy komentarzach będą wolne od atrybutów nofollow.

Aby być na bieżąco z tym co się dzieje na blogu subskrybuj kanał RSS (co to jest RSS?)