Systemy wymiany linków - frajer ze mnie…
Subskrybuj
kanał RSS (zobacz co to jest RSS?) - jeżeli chcesz być na bieżąco z wartościowymi wiadomościami dla partnerów programów partnerskich!
Kiedyś zachęcałem do systemów wymiany linków takich jak np linkme. Po jakimś czasie zapewne sugerując się działaniami google - jakaś mała kampanią przeciwko spamerom, jednak stwierdziłem, że spróbuje swoich sił ściśle przestrzegając wytycznych google.
Dziś będzie krótko… Przejrzałem dziś kilka stron, które pozycjonuje przestrzegając tych wskazówek… i powiem szczerze poczułem się jak frajer
Na pozycjonowane frazy, czasem jestem wyżej czasem niżej, ale nie chodzi o pozycje, chodzi miejsce wśród innych stron. W każdym razie przeglądając serwisy nade mną - poza kilkoma serwisami, które rzeczywiście mają nie - spamerskie linki. Reszta konkurencji obstawiająca pierwsze miejsca w wyszukiwarkach leci na całego z systemami wymiany linków (zarówno stałymi jak i rotacyjnymi).
Pozostaje mi tylko pomnożyć i wyskoczyć z większa ilością niszowych fraz (długi ogon czy jak to tam zwą). Jeśli chce to jakoś zgodnie ze wskazówkami google wypozycjonować, by były z tego jakieś zyski proporcjonalne do pracy włożonej. Bo jakoś nie czuje się na siłach pozycjonując stronę zgodnie z tymi wskazówkami, podczas gdy systemy wymiany linków nadal dają poważnego kopa do pozycji.
Komentarze i opinie
16 Komentujących to “Systemy wymiany linków - frajer ze mnie…”
Przeczytaj, pomyśl i napisz komentarz - dzięki.
Śledź komentarze do tego wpisu w kanale RSS Czytaj regularnie i komentuj tego bloga, po umieszczeniu 7-dmiu komentarzy, linki do Twojej strony umieszczone przy komentarzach będą wolne od atrybutów nofollow.
Aby być na bieżąco z tym co się dzieje na blogu subskrybuj kanał RSS (co to jest RSS?)






Też przez jakiś czas próbowałem “white hat SEO”, ale skupiłem się na long-tail’u i to przyniosło efekt.
A w ogóle jakiego SWL’a możesz polecić?
Niewielu aktywnie używałem: linkvault, linkor (juz chyba nie działa, linkme i seodopalacz. Na każdym jednak coś się zarobić udało
Z tych czterech chyba najbardziej wartym uwagi jest linkvault (wartościowe strony - trudno tam wskoczyć z jakimś spamem), linkme działa jako tako stabilnie i rzeczowo (praktycznie od początku), codo hybrydy Seodopalacza po dłuższym czasie mam obecnie mieszane uczucia (trochę tego dużo tam trzeba pilnować).
Ale w związku z tym, że zarzuciłem aktywne używani tego jakiś czas temu, nie czuję się by móc się w tym temacie wypowiadać więcej. Może kto inny się wykaże
?
Ja co prawda nie używam systemów wymiany linków, gdyż byłem świadkiem jak jedna strona z takim systemem poleciała w wynikach ostro w dół. Więc jako głównego źródła pozycji to bym tego nie stosował, gdyż wystarczy jedno zgłoszenie konkurencji i można mieć niezłe kłopoty.
Kłopoty z pozycją o ile na danej stronie jest zainstalowany system. To też mi się zdarzyło…
Mi chodzi jednak o inne używanie, system tylko linkuje do danej strony. A punkty zbierane są na innych stronkach.
Różne teorie mówiące o szkodliwości pozycjonowania SWL nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości biznesowej. Dzisiaj w polskim internecie nie można się wybić na konkurencyjne frazy bez SWL. Łatwo to sprawdzić samemu
Zalecam więc ostrożność w słuchaniu “mądrych teorii”
Ciekawe… kiedy wielki google zrobi z tym porządek.
Wygląda na to, że jak ktoś będzie miał trochę szczęścia to wykorzysta moc gromadzoną (generowaną) przez wszelkiej maści SWL-e.
Jestem bardzo ciekawy wniosków (dłużej terminowych) z obserwacji skuteczności white.
Ja się nie zgodzę. Na każde frazy można się wybić samemu i, mimo że jest to czasochłonne, warto robić tak jak jest to zgodne z zasadami. Nie znacie dnia ani godziny, kiedy wielki Google ukarze wszystkie te strony spamowane z SWLi
No tak pracochłonne.. aż za bardzo biorąc pod uwagę uciekające zyski w międzyczasie.
No nie ma co ukrywać, że SWL cały czas dają kopa. Tajemnica wielu firm pozycjonerskich skupia się na tym jednym aspekcie: zapodanie klienta do SWL i czekanie na wyniki…
White seo jak najbardziej się opłaca, przy stronach, które są dla nas wartościowe i kluczowe. Jeśli mówimy o drobnych ministronach pod PP - wybić się będzie trudno i użycie SWL może się wydawać ok. Choć trzeba oczywiście liczyć się z tym, że strona na którym emitujemy SWL może otrzymać filtr.
Z SWL jeśli już polecać to wydaje się, że jednym z najlepszych systemów jest tak jak Tomek napisał - Linkvault.
Panowie jakby google karało za linkowanie stron z swl’i to łatwiej byłoby wszystkim wybić konkurencje niż pozycjonować własną stronę.(podpinasz całe top 10 pod swl i czekasz tydzień aż wylecą)
Pozycjonowanie zgodnie z wytycznymi google to też bujda, pozycjonuje serwis do którego linkuje pierwsze 20 wyników wyszukiwania na dane hasło (są to artykuły z linkiem(bez odpowiedniego anchora) na temat działalności strony) i takie jajo że strona jest poza pierwszą 50 czyli teoria wielkiego G się nie sprawdza. Pomimo 22 tyś w większości naturalnych linków i PR6 strona nie zajmuje wysokich pozycji nawet na słowa wpisane w title
Tomek gratuluje poprawnego wyciągnięcia wniosków pamiętaj pozycjonować trzeba skutecznie a nie zgodnie z bajkami z bloga google
Ps. Ciesze się że znowu ruszyłeś bloga
“pozycjonować trzeba skutecznie” - to chyba na podsumowanie dyskusji
Co do tego wybicia konkurecji linkując do nich z SWL to wiem, ale myslałem co innego, mianowicie to ze google zrobi algorytm znacznie osłabiajacy te linki z SWLi. A tu poza kilkoma filtrami na strony, które ewidentnie w stopkach coś miały jakaś cisza w tych działaniach.
Bez SWLi też się da, to są zwykle słabe linki ze śmietnisk itp. jedyna ich siła tkwi w ilości, bo przy bardzo dużej ilości istnieje prawdopodobieństwo, że jakieś skuteczniejsze nieco linki też się trafią. Ja osobiście nie korzystam z swli i żyję
Ja ostatnio słyszałem, że Google coraz bardziej testuje wskaźniki mające ograniczyć wartość linków, które nie są klikane. Niebawem może się okazać, że Ci co są teraz na górze polecą w dół ze względu na masę linków bezwartościowych.
Poza tym dla Google coraz większą wartość będą miały linki z naszych stron i do naszych stron powiązane tematycznie.
Miesiąc temu uruchomiłem stronkę i zastanawiam się, jak jeszcze mogę ją pozycjonować. Trochę boję się SWL.
Arkadiuszu i właśnie w tym problem, z tym że ja od dawna to słyszę, a efektów tych działań wielu nie widziałem. Poza jak wspomniałem spadku w indeksie stron, które ewidentnie w stopce miały linki z SWL.
a jakby te nieklikalne linki sprawdzali od strony technicznej? Chyba tylko google toolbar i analitics, a zarzekają się, że nie wykorzystują
@Adam - a nie zauważyłeś, że indeksują się strony, które nie mają żadnych linków, które nie są nigdzie widzialne. Tylko poprzez referral - wydaje mi sie, ze google po cichu to sprawdza przy indeksacji stron.