Posts Tagged Pisanie-copywriting

Oto i przykład z książki Howarda:

lis 1st, 2010 Posted in Email Marketing, Pisanie-copywriting | one comment »

Analizuje po raz kolejny ksiązkę HM, czuje się jak niewierny Tomasz – czytałem już to, lecz nie do końca zawsze stosowałem – próbując pójść na łatwiznę, która to łatwizna była drogą pod górkę.

Praktykując sam pisanie emaili w ten i inny sposób łatwo zaobserwowałem co działa zwiększając sprzedaż a co nie… ciężko tylko czasem tą wiedzę usystematyzować, a co z tym idzie stosować.

Oszczędzając Ci drogi pod górkę w nauce pisania treści reklamowych, powiem że muszę się w pełni zgodzić z poniższym fragmentem ebooka. Skorzystaj więc z wiedzy Joe i mojego skromnego doświadczenia, nie testuj sam tego co już jest sprawdzone:

“Oto i przykład z książki Howarda:

“Dramat wojenny przedstawia scenę pojmania kaprala przez dwóch żołnierzy w mundurach wroga. Żołnierz próbował uciekać parę razy, ale zawsze był łapany ponownie. Okazało się, że to było dla kaprala szczęśliwe pojmanie, bo ‘wrogowie’ okazali się być żołnierzami jego armii w przebraniu. Nowa prawda jest czymś podobnym. Opieramy się jej, a potem odkrywamy, że jest naszym przyjacielem.”

To bardzo krótka historyjka od Howarda. Niektóre z jego “obrazów mózgowych” są dłuższe, mają nawet po kilka akapitów. Ale chodzi o to: są zaprojektowane, by dostarczyć Ci jakąś wiadomość, bez mówienia jej wprost.

Kiedy przeczytałem jego książkę, nagle zdałem sobie sprawę, że tak samo, jak te “obrazy mózgowe” docierały do mnie podprogowo, bez udziału mojej świadomości, tak i e-maile nakłaniające do zakupu mogłyby podobnie przekazywać swoje przesłanie.

Wiesz, o co mi chodzi?
“Hipnotyczny list” nie musi wyglądać tak, jak myślisz, że powinien
wyglądać.

To może być nic innego, jak krótka historyjka, tak skonstruowana, by
dostarczyć czytelnikowi przesłanie, które chcesz i spowodować działanie,
jakie chcesz.

Po więcej fragmentów ebooka Hipnotyczny Marketing – Joe Vitale zapraszam tutaj.

Obiecujemy dodatki klientowi!

kw. 12th, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | one comment »

Dziś sobie zajrzałem na stronę Konrada, który skomentował jeden z wpisów na tym blogu… i znalazłem coś ciekawego 🙂

A było to coś takiego:

uwaga.jpg

chodzi tu o nakłonienie do zapisu na Newsletter CzasNaEbiznes,
źródło: ebooki.tbg.net.pl

Metoda dawania czegoś za zapis na liste mailingową, ostatnio stosowana nagminnie 🙂 ale to wydanie tej metody przypomniało mi o czymś… czytałem kiedyś w cnebpoints stare zapisy z czatów (Over delivering 2004-03-07).

Over delivering o co chodzi?

Over delivering to inaczej dawanie czegoś niespodziewanego ponad dostawę.

Przykład: Kupuje spodnie a w kieszeni mam próbki kosmetyków – tak mi się ostatnio trafiło 🙂

Przypomniał mi się jeszcze inny przykład bliższy internetowi, czytałem kiedyś książeczkę Read the rest of this entry »

Postraszyć klienta!

kw. 8th, 2007 Posted in Pisanie-copywriting | one comment »

“Temat z pozoru bardzo prosty, lecz w przypadku gdy źle się to zorganizuje, może to może przynieść spore problemy dla właściciela.”

postraszyc.jpg– Tego typu odpowiedź ostatnio otrzymałem od prawnika, rzecz jasna bez wahania zamówiłem u niego poradę prawną…

Jak się okazało, z tej porady wiele nowego się nie dowiedziałem – większość wiedziałem (być może dla kogoś kto nie miał zielonego pojęcia o sprawie byłoby to cos wartościowego, lecz nie dla mnie). A jednak pieniądze na porade wydałem… ta niedostępna tajemnica, która może oszczędzić mi jako właścicielowi problemów przekonała mnie do zakupu…

Wniosek?

Zamiast narzekać, że straciłem pieniądze na nie potrzebną poradę, wykorzystam to. Jak?
Read the rest of this entry »

Jak stworzyć tajemnicę?

kw. 8th, 2007 Posted in Pisanie-copywriting, Przykłady (case-studies) | 3 komentarze »

To drugie miejsce w CnebPoints natchnęło mnie do zastanowienia, co ja takiego robię w ramach tego programu partnerskiego.
Zanim jednak coś napiszę, proponuję najpierw lekturę fragmentu o barierach wejścia z raportu “Budowanie grupy docelowej w internecie”, dostępnego jako bonus do e-booka Forum dyskusyjne – Przewodnik od A do Z.

“Budowanie grupy docelowej w internecie” (fragment):

Bariery wejścia – niedostępność

Kojarzy mi się z filmów taka sytuacja: jest gang i jest osoba, która chce do niego należeć, aby mogła stać się członkiem tej grupy musi przejść inicjację. Inicjacją najczęściej jest jakieś zadanie do wykonania itd.

Społeczność może stworzyć wokoło siebie bariery wejścia, tak by nie każdy mógł stać się jej członkiem. Tak by istniały pewne mniej lub bardziej skomplikowane zasady nabycia członkostwa dotyczące całej grupy.

Z jednej strony takie zachowanie to stosowanie reguły niedostępności, w ludziach z poza grupy budzi się pragnienie by stać się jej członkami. Coś jest niedostępne to budzi naszą ciekawość, bliższą chęć zaznajomienia się z tą rzeczą. Z drugiej zaś strony bariery wejścia budują silniejsze poczucie przynależności już istniejących członków do grupy. Przynależność do niedostępnej społeczności może budzić w jej członkach poczucie statusu, wyróżnienia z tłumu.

Najprostszym wykorzystaniem tej reguły, jest po prostu ograniczenie odbiorców serwisu do pewnej grupy, np. serwis tylko dla matek w ciąży, tylko dla kobiet czy tez choćby dla właścicieli rowerów górskich. Samo to ograniczenie sprawia, że osoby do których serwis jest skierowany, poczują się wyróżnione, mające dostęp do czegoś co jest dla innych jednostek niedostępne.

Można zwyczajnie zadbać o to, by zapewnić różny poziom dostępności do informacji na stronie, czy też do możliwości wypowiadania się. Ustawienie dostępu do strony oznacza na przykład to, że użytkownik aby coś przeczytać, napisać na stronie nie będzie mógł tego zrobić anonimowo, będzie natomiast zmuszony do podania hasła, e-mail czy też innego kodu.

W praktyce różnie się to stosuje, znam kilka serwisów informacyjnych, które udostępniają całość informacji (np. całość artykułu, dodatkowy plik do artykułu) pod warunkiem podania tylko adresu e-mail, który znajduje się na liście mailingowej (zmuszają do zapisu na listę mailingową). Spotkałem się również z rozbudowaną wersją tego poziomu dostępu, było to przedstawienie alternatywnego dostępu płatnego (hasła otrzymanego płatnym SMS-em), gdzie wobec takiego rozwiązania, każdy chyba każdy wybierze bezpłatny zapis na listę mailingową.

Inne moim zdaniem doskonałe wykorzystanie tej reguły możesz znaleźć w ofercie serwisu CNEB – artykuły jak i członkostwo w forum są kreowane na niedostępną tajemnicę sukcesu. Aby ją poznać trzeba zwyczajnie zapłacić.

Wracając teraz do CnebPoints, promocja CNEB to nic innego jak Read the rest of this entry »

“Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…”

lut 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | 4 komentarze »

Byłem raz z pewnym towarzystwem przy piwie. I tak od słowa do słowa, najstarszy człowiek jaki tam był zaczął jakąś historię opowiadać, opatrzając mniej więcej takim wstępem:

Jak będziecie w moim wieku, to pewnie zauważycie, że na ludzi nie działają takie hasła jak zróbmy coś, zrób coś. Dlatego więc ten dziadek o którym wspominałem powiedział “Ja idę dziś tam a tam” i wtedy wszyscy z nim poszli. Ale gdyby powiedział “chodźmy tam dziś” pewnie by się nikomu nie chciało…

apteka

Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku opisując historyjkę o oporniku w artykule Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?, opisałem tam doświadczenia swoje i krowy. Umysłu nie obchodzi czy piszę o sobie, czy pisze o krowie – doświadczenie jest doświadczeniem, a właśnie doświadczenie chciałem przekazać. A artykuł taki zadziała znacznie lepiej niż jakieś hasło promocyjne pt. “czytaj książki”. Gdybym pisał wprost do czytelnika “czytajmy książki” – czytelnik mógłby się poczuć zaatakowany… i uciec ode mnie. Read the rest of this entry »