Przejęcie klienta CNEB :)

No tak wykupiłem kiedyś abonament w CNEB. Co mi to dało?

Przeczytałem kilka artykułów.. no zawsze jakaś wiedza i kawałek do przodu… – choć nie zawsze się zgadzam z tym co tam piszą. Czasem, aż zanadto treści tam zawarte próbują przekonać na własny tor myślenia… jako słuszny, a ja po prostu uważam, że zawsze wszystko zależy.

święty spokójPoznałem tam również wielu ludzi! – i to chyba najlepsze co mnie spotkało po wykupieniu abonamentu! Kontakty najlepsze te osobiste, do dziś dnia współpracuje z niektórymi i mam z nimi miły kontakt 🙂 Powiem więcej mają nawet duży wpływ na to co teraz robię.

Ale to wszystko miałem za darmo!

No tak, praktycznie rzecz biorąc zarówno wiedzę zawartą w CNEB, jak i to, że mogłem poznać nowych interesujących ludzi – dostałem w pewien sposób za darmo!

Od czasu wykupienia abonementu, zauważyłem wzmożoną ilość w prowizji pośrednich w programie partnerskim CnebPoints za przedłużanie abonamentu…

A to wszystko dlatego, że w momencie gdy wykupiłem abonement, zacząłem aktywnie uczestniczyć w tamtejszym forum. A rejestrujac się na forum nie zapomniałem dodać stopki z adresem mojej strony 🙂

To wystarczyło… by abonament mi się zwrócił!




Kto przedłuża abonament jeśli nie aktywni forumowicze-cnebowicze?

Praktycznie rzecz biorąc, mogę śmiało powiedzieć, że to wystarczyło do tego, aby abonament mi się zwrócił. Do dziś dnia od czasu do czasu tam zaglądam i coś gdzieś napiszę. A jeśli napisze cos interesującego mogę liczyć na to, że kilka osób zajrzy na moje strony. Na których to zadbam, by dostali się powrotnie na CNEB z moim ID partnera 🙂 A jeśli się trafi, że taki ktoś akurat ma przedłużyć abonament, czy też Piotr wprowadzi jakiś nowy produkt dostanę zwrot za abonament.

PS: Przykładowo ostatnio dostałem prowizje pośrednie za 3 osoby które zapisały się na konferencje Piotra i to praktycznie od razu po tym jak informacja została rozesłana do płatnych abonentów.

This entry was posted on sobota, 10 lutego, 2007 at 10:59 am and is filed under Przykłady (case-studies). You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply