Archive for the Email Marketing Category

Marka Twoja, a ja frajer…

mar 16th, 2011 Posted in Email Marketing | 6 komentarzy »

Uwielbiam to gdy najpierw pomagasz komuś zbierać listę mailingowa z ID partnerskim itd w ramach programu partnerskiego.

A potem się okazuje, że jesteś frajerem 🙂 bo właściciel zapomniał o ID w mailu… (a jak pytasz o co chodzi to standard: bo przecież cookies się będzie pamiętało).

To jest tak częste i nagminne, że z dniem dzisiejszym kończę z promowaniem takich pp. Zbyt dużo mi ‘ucieka’. Obserwuje tylko jak partnerzy pomagają się komuś zbudować ‘markę’, a potem radź se partner sam… Marka Twoja, a ja frajer. Jak ktoś chce mailing to tu mam cennik.

Jeszcze z biedą ujdą pp gdzie mam wieczną prowizje, czy też tak jak np. jest w mlm gdzie moi partnerzy sporo zyskują na tym, ze promuje marke, ale w innych programach partnerskich ja nic z tego nie mam 🙂 Przy niektórych stosunkowo groszowych prowizjach się to najzwyczajniej nie opłaca…

Tak zwyczajnie stwierdziłem, ze od dziś nie mam czasu na takie zabawy 🙂

Lista mailingowa jest po to, by się z niej wypisywali

mar 15th, 2011 Posted in Email Marketing | 3 komentarze »

Tak jak w temacie. Jeśli kiedykolwiek przed wysłaniem mailingu zastanawiałeś się, czy ludzie wypiszą się z Twojej listy to zdanie jest do Ciebie: “Lista jest po to, by się z niej wypisywali”.

Masz do wyboru gromadzić listę mailingową i się chwalić (przed samym sobą) ze masz na niej x osób, a masz do wyboru zarabiać na liście mailingowej (mniejszej o tych co się z niej wypisali). Co wybierasz?

Ja wybieram to drugie 🙂 Tobie też szczerzę radzę.

Kiedyś tak się zastanawiałem co odróżnia tych co odnoszą jakieś sukcesy w ebiznesie od tych co nie odnoszą… zdolność wysyłania mailingu była jedną z głównych różnic. Jestem na wielu różnych listach mailingowych, a otrzymuje maile dosłownie z ułamka…

Trzeba mieć naprawdę trochę odwagi by wysłać mailing dzięki któremu można coś zarobić, a przy okazji stracić kilka subskrybentów 😛

Oto i przykład z książki Howarda:

lis 1st, 2010 Posted in Email Marketing, Pisanie-copywriting | one comment »

Analizuje po raz kolejny ksiązkę HM, czuje się jak niewierny Tomasz – czytałem już to, lecz nie do końca zawsze stosowałem – próbując pójść na łatwiznę, która to łatwizna była drogą pod górkę.

Praktykując sam pisanie emaili w ten i inny sposób łatwo zaobserwowałem co działa zwiększając sprzedaż a co nie… ciężko tylko czasem tą wiedzę usystematyzować, a co z tym idzie stosować.

Oszczędzając Ci drogi pod górkę w nauce pisania treści reklamowych, powiem że muszę się w pełni zgodzić z poniższym fragmentem ebooka. Skorzystaj więc z wiedzy Joe i mojego skromnego doświadczenia, nie testuj sam tego co już jest sprawdzone:

“Oto i przykład z książki Howarda:

“Dramat wojenny przedstawia scenę pojmania kaprala przez dwóch żołnierzy w mundurach wroga. Żołnierz próbował uciekać parę razy, ale zawsze był łapany ponownie. Okazało się, że to było dla kaprala szczęśliwe pojmanie, bo ‘wrogowie’ okazali się być żołnierzami jego armii w przebraniu. Nowa prawda jest czymś podobnym. Opieramy się jej, a potem odkrywamy, że jest naszym przyjacielem.”

To bardzo krótka historyjka od Howarda. Niektóre z jego “obrazów mózgowych” są dłuższe, mają nawet po kilka akapitów. Ale chodzi o to: są zaprojektowane, by dostarczyć Ci jakąś wiadomość, bez mówienia jej wprost.

Kiedy przeczytałem jego książkę, nagle zdałem sobie sprawę, że tak samo, jak te “obrazy mózgowe” docierały do mnie podprogowo, bez udziału mojej świadomości, tak i e-maile nakłaniające do zakupu mogłyby podobnie przekazywać swoje przesłanie.

Wiesz, o co mi chodzi?
“Hipnotyczny list” nie musi wyglądać tak, jak myślisz, że powinien
wyglądać.

To może być nic innego, jak krótka historyjka, tak skonstruowana, by
dostarczyć czytelnikowi przesłanie, które chcesz i spowodować działanie,
jakie chcesz.

Po więcej fragmentów ebooka Hipnotyczny Marketing – Joe Vitale zapraszam tutaj.

Ten to miał banalny pomysł na wykorzystanie autorespondera :)

wrz 1st, 2010 Posted in Email Marketing | one comment »

Nie chodzi o wielokrotnego ale o tego co automatycznie odpisuje 🙂 jak jesteśmy na wakacjach itd.

A pomysł jest prosty wszędzie gdzie tylko może umieszcza informacje by pisać do niego w sprawie swoich biznesów 🙂 czego zapewne nie zawsze czyta…

“Send me some information on your business oppty or services. Email me @(tu adres email) “

Ale za to zawsze z automatu przy pomocy autorespondera wysyła propozycje swojego biznesu 🙂 Proste a skuteczne 😛 Dla tych naiwnych, którzy myślą ze uda mu się coś sprzedać 🙂 – czyli mnie 😛

Zarabianie na programach partnerskich według Pawła

sty 31st, 2010 Posted in Email Marketing, Inne, Sylwetki Partnerów | 6 komentarzy »

Dziś krótko, znaczy u mnie krótko, bo do czytania na niedziele sporo tyle tylko, że nie mojego autorstwa, a Pawła Wróblewskiego (kuririn), który przed niecałą godzina opublikował swój raport o zarabianiu na programach partnerskich.

Raport do ściągnięcia tutaj. Przeczytałem i myślę że warto choć przeglądnąć – motywuje do pracy i myślenia 🙂

PS: Odchodząc od tematu, metoda zapisu na liste mailingową bardzo mi się spodobała. Zamiast typowego okienka podaj email (które mozże niektórym się już źle kojarzyć), mamy okienko ściągnij raport, a o email tak czy inaczej nas poprosi, ale gdy już będziemy w innym stanie emocjonalnym 🙂 Read the rest of this entry »