Gdzie są pieniądze? – w planach czy w działaniu?

Dziś krótki przepis o na to jak zarabiać na programach partnerskich, wciąż obserwuję jak niektórzy zapominają o najważniejszej zasadzie, dlatego myślę warto ja powtarzać:

Działać, działać, działać, myśleć, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, planować, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, myśleć, działać, planować, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, myśleć, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, planować, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, odpoczywać…

Możesz mieć cudowny plan, genialne pomysły – świat jednak kręci się wokoło czego innego. Świata nie obchodzą Twoje pomysły, Twoje plany, dla świata ważne jest Twoje działanie.

Z niezrealizowanych planów, pomysłów rodzi się jedynie frustracja i niezadowolenie. Im mniej planujesz, tym lepiej sie czujesz,a im więcej działasz tym więcej osiągasz.

To taka mała refleksja po przejrzeniu kilku tekstów opisujących osiąganie sukcesów… z którymi de facto niezbyt sie zgadzam.

PS1: Po więcej informacji o działaniu odsyłam rzecz jasna do ebooka.

PS2: O tym dlaczego ebook jest płatny dowiesz się ze wstępu 🙂 – jeśli sie nie spodoba można rzecz jasna skorzystać z wiecznej gwarancji – nie obrażę się 🙂

This entry was posted on środa, 7 listopada, 2007 at 11:48 am and is filed under Motywacja. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

15 komentarzy to “Gdzie są pieniądze? – w planach czy w działaniu?”

  1. Conrados pisze:

    Niemniej jednak na początku trzeba przemyśleć działanie a w trakcie działania oceniać efekty i w razie potrzeby dokonać korekty działania 🙂

  2. Mendax pisze:

    Heh… Drobna uwaga: najpierw trzeba myśleć, myśleć, myśleć, myśleć, potem planować, planować, planować, planować, planować, planować i dopiero wówczas działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, myśleć, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, działać, odpoczywać. 😉

  3. Nie zgadzam się z Twoją opinią 🙁
    Co prawda nie czytałem ebooka, ale jeśli jest dokładnie w takim samym tonie to nie bardzo mam ochotę.
    Oczywiście, absolutnie nie twierdzę że nie należy działać. Pewnie że tak ale nie po omacku.
    Śmiem twierdzić że dobre planowanie to połowa sukcesu 🙂
    Samo przeczytanie choćby Twojego ebooka jest w jakimś sensie planowaniem, choć warto ten proces przemyśleć.
    Działanie na ślepo jest dobre dla osób, które mają za dużo wolnego czasu i mogą sobie pozwolić na próby i potknięcia. Nie mówię przy tym że tym, którzy planują porażki się nie zdarzają ale na pewno znacznie rzadziej.
    Może Twój sposób rozumowania tłumaczy nieco specyficzna branża która faktycznie wymaga dość szybkiego działania.

  4. precelik pisze:

    Racja działając siłą rzeczy działamy w jakimś planie, w jakimś zamyśle… przynajmniej tak to sie z zewnątrz wydaje. Jednak myśląc o tym planie oddalamy działanie. Ja osobiscie jak tylko mnie weźmie na planowanie, po kilku minutach zaczynam się orientować, ze to strata czasu. Projektuję coś w wyobraźni, po to by potem się powtarzać, projektując to samo na komputerze (a i tak najczęściej wyjdzie co innego).

    Poprostu czasem wypada sobie zaufać i robić to co przyjdze do głowy w danej chwili 🙂 ale robić (działać) a nie tylko myśleć, ze coś się zrobi. Jśli cokolwiek z tego ma wyjść.

    Jakoś tak ufam że to co robię dobrze robię 🙂 i samo wychodzi. Świat sam podsuwa to co Mi aktualnie potrzebne 🙂

  5. Wilk pisze:

    Ech, sądząc po komentarzach wygląda na to, że po prostu źle się wysłowiłeś 🙂 Bo zdaje się nie chodziło o:

    dzialac x 10, myslec, dzialac x 10, tylko o dzialanie rownolegle z mysleniem, a myslenie na biezaco przekladajace się na działanie 🙂

  6. Bellois pisze:

    No chyba Tomek nie chciał sugerować, żeby działać bez zastanowienia, tak mi się zdaje 🙂 No bo jest różnica między działaniem, a działaniem właściwym.

  7. dla mnie to proste: z samego planowania nie widać efektów…to samo tyczy się działania bez planu…czyli zaplanuj, zacznij działać (realizuj plan) a efekty przyjdą same 🙂

  8. Mam wrażenie, że Tomkowi mimo tego co napisał chodziło jednak o coś nieco innego ❗
    Są takie osoby, które często i dużo mówią czego to one nie zrąbią… Ale nie podejmują żadnego działania. Lub toczą zażarte debaty ale wyłącznie teoretycznie. Taka postawa jest oczywiście zupełnie jałowa i nie daje żadnych efektów. Ale w żadnym wypadku nie należy czegoś takiego nazywać planowaniem i na tej podstawie zrobić choćby tytułowej konfrontacji “Gdzie są pieniądze? – w planach czy w działaniu?” – to zupełnie nieuprawnione.
    Jestem przekonany, że właśnie sprawne planowanie jest w rozumieniu Tomka pierwszym działaniem jakie należy podejmować. Pamiętając oczywiście aby plan wdrażać i w razie potrzeby modyfikować, nie zatrzymując się wyłącznie w fazie planowania.

    Jeszcze taka angielska paremia “‘If you fail to plan, you plan to fail”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza “Jeśli źle zaplanujesz, planuj porażkę”. 🙂

  9. precelik pisze:

    Przepraszam że nie wgłębiam się w dyskusję 🙂 ale zwyczajnie zamiast myślec o tym czy mam planować czy nie – wolę działać 🙂 Jak już mam spędzac nad tym czas.

    W przeciwnym wypadku wolę sobie odpocząć 🙂

    Uważam poprostu, ze działając – plan się sam ułoży i oszczędzam masę czasu. A to co nazywa się planem pozostaje gdzieś w podświadomości, która sama lepiej wie co robić – bo sie nauczyła poprzez wcześniejsze działanie.

    Przykład:

    Kolega mnie prosił , bym mu gdzieś na stronę wsadził reklamy z pp. Kilka razy się mnie pytał gdzie je wsadzę, ja mu na to że nie wiem, dowiem się jak je wsadze. Nie myślę – nie planuje – poprostu zwyczajnie siadam i wsadzam. To gdzie i jak wsadzę jest zapewne oparte na wsześniejszych doświadczeniach. Gdybym miał nad tym wcześniej rozmyślać straciłbym na tym podwójną ilość czasu.

    Owszem, planuje, ale minimalistycznie, na kilka minut działaniem – tak by zaraz od razu wprowadzić to w życie.

    Inny przykład:
    Zabieram się z kumplem za stworzenie takiego portalu, niby sie umówiliśmy co i jak robimy (minimalistyczny plan), lecz i tak zaraz siądę i zapewne zrobić co innego 🙂 Poprostu siadam i robię to co mam przed oczyma. Wyłączając się od tego w momencie odejścia od komputera. Bo życie to nie tylko praca 🙂

    Planowanie, rozmyślanie, dyskutowanie – w przeważającej ilości przypadków moim zdaniem tylko opóźnia jak nie całkowicie niweluje jakiekolwiek działania. Dlatego staram się sprowadzać te czynności do minimalizmu. I zamiast nich działać, jak już pracuje.

    A w tym wpisie chciałem przekazać to:
    Potem tylko obserwuję ludzi, którzy wpadają w pułapkę planowania. Siedzą planują, mówią że spędzają nad tym wiele czasu. A jak się pytam co zrobili,mówią że jeszcze nic.

  10. ulo pisze:

    Jak dla mnie to podejscie Tomka jest świetne, niestety sam chyba jestem przykladem takiego bardziej mysliciela. Układam sobie w glowie wspaniale palany co to ja nie zrobie, a jak siadam do komputera to jakos mi sie odechciewa działac, oczywiscie nie zawsze, tak powiedzmy pol na pol, bo jednak cos robie.

    No to zeby zmienic to choc terez, biore sie do jakiejs robotki przy mojej stronie 🙂

  11. Dobrze gada 😉
    Ja właśnie wpadam (za) często w pułapkę planowania – myśle, planuję, zamierzam, znów planuję i coś wymyślam, a gdy przychodzi do działania to chce mi się spać 😉 i już nic z tego nie wychodzi. A nawet jak wychodzi, to i tak inaczej niż sobie zaplanowałem (w sensie, że i tak na nowo to obmyślam w trakcie).

    Ale od dziś zaczynam działać 🙂

  12. Widzę, że należę do mniejszości, która uważa planowanie za ważny proces. ❗
    Oczywiście, że samo planowanie daje efekty wyłącznie w postaci planu, który chlebka nie przynosi 🙂 Zatem planowanie bez działania jest mało produktywne, chyba że robione dla czystej przyjemności 😀
    A działanie bez planowania efekty daje, cóż że nader często znacznie gorsze od oczekiwanych… 🙁 Zgodnie z głoszoną tu filozofią, należy dalej działać i działać i działać. W końcu sama ilość działań musi się przełożyć na jakiś efekt, albo dochodzimy do takiej wprawy, że robimy pewne rzeczy machinalnie no i zaczyna to być frustrujące. :/
    W przy porządnym planowaniu można by to wszystko z mniejszym lub większym prawdopodobieństwem przewidzieć. 😀

  13. ulo pisze:

    Tomku, z podziwem patrze na twoje wszystkie projekty w internecie, tyle tego jest!!!

    Zastanawiam sie jak ty to wszystko robisz, twoja metoda musi byc naprawde dobobra.

    Z tego co widze Twoje strony nie sa dopracowywane w nieskonczonosc, ale sa skuteczne, zapewne jest to efektem stosowania zasady Pareto 80/20.

    Mam pytanie, ile godzin dziennie spedzasz przy komputerze?

  14. […] To nieprawda, że brak pomysłów, przeciwnie, co zrobić, kiedy od pomysłów aż głowa pęka, kiedy planów tak dużo, że nie ma kiedy zabrać się za ich realizację? Nie rozpoczynać za wiele, skupić się na jednym konkretnym, doprowadzić do końca i tak konsekwentnie z każdym następnym pomysłem. Nie wiem czy mi się uda. Ale spróbuję 🙂 […]

  15. […] W komentarzu do jednego z poprzednich postów, który swoją drogą wzbudził dosyć dużą dyskusję, Ulo zadał mi to pytanie. […]

Leave a Reply