Ileee… się tego porobiło?

Usiadłem dziś sie przyjrzeć nowym programom partnerskim, znaczy się tym w których jeszcze nie brałem udziału… Ale się tego porobiło. Gdzie nie zajrzę tam kolejny Program partnerski.

Przykładowo z listy programów partnerskich wypisanej w tym raporcie, o kilku usłyszałem po raz pierwszy.

W każdym razie, gdzie nie spojrzę tam kolejny program partnerski, dziś choćby zajrzałem do Damiana, a tam informacja o kolejnym PP 🙂 Aż by się trzeba rejestrować, znowu kokosy pewnie zarobię 😉

Przypomniały mi się moje pierwsze rejestracje w programach partnerskich. Siedziałem i szukałem nowych możliwości na zarabianie w internecie, czyli nowych programów partnerskich 🙂 Czytałem, czego to tam nie zarobię… i po pewnym czasie szedłem spać, bo się późno robiło.

Tyle z tego czytania wynikało…




Na tym się zwykle kończyło 😉

Nie wątpię, że mógłbym już być milionerem na dzień dzisiejszy, gdybym to wszystko co tam wyczytałem zarobił, gdyby te wszystkie wyliczenia co mi pokazywali działały od samego ich przeczytania 🙂




Dziś mam taką małą zasadę, do której od jakiegoś czasu sie stosuje:

Jeśli już poświęcę kilka minut na rejestracje i przeczytanie informacji o jakimś Programie partnerskim, poświęcam też co najmniej drugie tyle czasu, na zrobienie czegoś pod ten PP, choćby wstawienie gdzieś głupiego linka.

PS: Zanim zadasz sobie pytanie na co Ci ta oczywista porada? – zadaj sobie pytanie ile czasu poświęciłeś na zapoznawanie z różnymi programami partnerskimi w których kompletnie nic jeszcze nie zrobiłeś.

This entry was posted on sobota, 29 grudnia, 2007 at 3:16 pm and is filed under Motywacja. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

4 komentarze to “Ileee… się tego porobiło?”

  1. Marek pisze:

    Ale czy jest sens rejestrowania sie w dziesiatkach PP, dzialanie cos w tym kierunku, rozdrabnianie sie, czekanie az mozolnie w kazdym z nich nazbiera sie suma progu wyplaty? Nie lepiej skupic sie na kilku i robic to dobrze?

    Ach… marzy mi sie platforma w stylu Propartnera, ktora skupialaby wszystkie PP na swiecie 🙂 Wtedy prog wyplaty bylby latwy do osiagniecia, a i zarzadzanie tym wszystkim jednolite… To takie zyczenie na Nowy Rok, choc niemozliwe do spelnienia niestety…

  2. Stwor pisze:

    Zgodzę się, nie warto się rozdrabniać, skupić się na kilku programach i działać na tym polu jako lider

  3. Daniel Rydel pisze:

    Myślę, że wszystko zależy od tematyki, popularności witryny itd.
    Czasami może być lepiej polecać kilka programów partnerskich, ze względu na większy wybór.
    Do jednotematycznej strony lub bloga można podpiąć kilka tematycznych PP. 😉

  4. Pio pisze:

    Tylko trzeba tez zastanowić się czy się kogoś nie wsadza na minę

Leave a Reply