Posts Tagged klient

Zapisujemy ludzi do Złotego Klubu :)

lipiec 24th, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | no comment »

zlotakarta-pusta-small.jpgZałączam program Mozilla Thunderbird – odbieram pocztę. Znowu przyszło kilka maili z programu partnerskiego Złotych Myśli, w tytule rzecz jasna: Tomku, gratuluję – kolejna prowizja!. Z ciekawości patrzę co tym razem…

O dziwo!

Ludzie rzucili się na jakąś książkę, która już od jakiegoś czasu jest w ofercie wydawnictwa. Dlaczego tak się stało? – dowiem się za jakiś czas, gdy dojdzie do mnie mail wysłany do członków Złotego Klubu (Ze względu na dużą bazę mailingową, maile rozsyłają się kilkadziesiąt godzin. Tak więc zanim do mnie dojdzie wysłany mailing, inni już go otrzymali i dokonali zakupu promowanego tam ebooka).

Miło – bardzo miło 🙂

Można to praktycznie rzecz biorąc nazwać pasywnym dochodem. Bo nic już nie muszę robić, by takie emaile do mnie przychodziły. Wystarczy, że kiedyś tam kilka ludzi zapisało się pode mnie do Złotego Klubu.

Pytanie zatem pojawia się co zrobić by ludzie zapisali się pod ciebie do Złotego Klubu? Read the rest of this entry »

Obiecujemy dodatki klientowi!

kwiecień 12th, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | one comment »

Dziś sobie zajrzałem na stronę Konrada, który skomentował jeden z wpisów na tym blogu… i znalazłem coś ciekawego 🙂

A było to coś takiego:

uwaga.jpg

chodzi tu o nakłonienie do zapisu na Newsletter CzasNaEbiznes,
źródło: ebooki.tbg.net.pl

Metoda dawania czegoś za zapis na liste mailingową, ostatnio stosowana nagminnie 🙂 ale to wydanie tej metody przypomniało mi o czymś… czytałem kiedyś w cnebpoints stare zapisy z czatów (Over delivering 2004-03-07).

Over delivering o co chodzi?

Over delivering to inaczej dawanie czegoś niespodziewanego ponad dostawę.

Przykład: Kupuje spodnie a w kieszeni mam próbki kosmetyków – tak mi się ostatnio trafiło 🙂

Przypomniał mi się jeszcze inny przykład bliższy internetowi, czytałem kiedyś książeczkę Read the rest of this entry »

“Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…”

lt. 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | 4 komentarze »

Byłem raz z pewnym towarzystwem przy piwie. I tak od słowa do słowa, najstarszy człowiek jaki tam był zaczął jakąś historię opowiadać, opatrzając mniej więcej takim wstępem:

Jak będziecie w moim wieku, to pewnie zauważycie, że na ludzi nie działają takie hasła jak zróbmy coś, zrób coś. Dlatego więc ten dziadek o którym wspominałem powiedział “Ja idę dziś tam a tam” i wtedy wszyscy z nim poszli. Ale gdyby powiedział “chodźmy tam dziś” pewnie by się nikomu nie chciało…

apteka

Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku opisując historyjkę o oporniku w artykule Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?, opisałem tam doświadczenia swoje i krowy. Umysłu nie obchodzi czy piszę o sobie, czy pisze o krowie – doświadczenie jest doświadczeniem, a właśnie doświadczenie chciałem przekazać. A artykuł taki zadziała znacznie lepiej niż jakieś hasło promocyjne pt. “czytaj książki”. Gdybym pisał wprost do czytelnika “czytajmy książki” – czytelnik mógłby się poczuć zaatakowany… i uciec ode mnie. Read the rest of this entry »