Archive for the Pisanie-copywriting Category

Oto i przykład z książki Howarda:

listopad 1st, 2010 Posted in Email Marketing, Pisanie-copywriting | one comment »

Analizuje po raz kolejny ksiązkę HM, czuje się jak niewierny Tomasz – czytałem już to, lecz nie do końca zawsze stosowałem – próbując pójść na łatwiznę, która to łatwizna była drogą pod górkę.

Praktykując sam pisanie emaili w ten i inny sposób łatwo zaobserwowałem co działa zwiększając sprzedaż a co nie… ciężko tylko czasem tą wiedzę usystematyzować, a co z tym idzie stosować.

Oszczędzając Ci drogi pod górkę w nauce pisania treści reklamowych, powiem że muszę się w pełni zgodzić z poniższym fragmentem ebooka. Skorzystaj więc z wiedzy Joe i mojego skromnego doświadczenia, nie testuj sam tego co już jest sprawdzone:

“Oto i przykład z książki Howarda:

“Dramat wojenny przedstawia scenę pojmania kaprala przez dwóch żołnierzy w mundurach wroga. Żołnierz próbował uciekać parę razy, ale zawsze był łapany ponownie. Okazało się, że to było dla kaprala szczęśliwe pojmanie, bo ‘wrogowie’ okazali się być żołnierzami jego armii w przebraniu. Nowa prawda jest czymś podobnym. Opieramy się jej, a potem odkrywamy, że jest naszym przyjacielem.”

To bardzo krótka historyjka od Howarda. Niektóre z jego “obrazów mózgowych” są dłuższe, mają nawet po kilka akapitów. Ale chodzi o to: są zaprojektowane, by dostarczyć Ci jakąś wiadomość, bez mówienia jej wprost.

Kiedy przeczytałem jego książkę, nagle zdałem sobie sprawę, że tak samo, jak te “obrazy mózgowe” docierały do mnie podprogowo, bez udziału mojej świadomości, tak i e-maile nakłaniające do zakupu mogłyby podobnie przekazywać swoje przesłanie.

Wiesz, o co mi chodzi?
“Hipnotyczny list” nie musi wyglądać tak, jak myślisz, że powinien
wyglądać.

To może być nic innego, jak krótka historyjka, tak skonstruowana, by
dostarczyć czytelnikowi przesłanie, które chcesz i spowodować działanie,
jakie chcesz.

Po więcej fragmentów ebooka Hipnotyczny Marketing – Joe Vitale zapraszam tutaj.

Ustaw limity To się zapiszą na biuletyn

Maj 4th, 2008 Posted in Pisanie-copywriting | 7 komentarzy »

Jest taka jedna reguła w manipulacji:

Prawo limitu – raczej napewno spotkałeś się kiedyś z tekstem: “oferta ważna do…” itd, czy myślisz że rzeczywiście opłaca się komuś sprzedawać świetnie się sprzedający produkt tylko do któregoś tam dnia? No jasne że nie, bo nie o to chodzi. Tak samo z hasłem “liczba miejsc limitowana”. Ograniczenie powoduje przywołanie emocji związanych z utraconymi możliwościami, które nie są nazbyt wesołe, stąd czasem podejmujemy szybkie i kierowane emocjami decyzje. Podobnie jak prawo limitu działają wszystkie zakazy, cenzury i nakazy, coraz częściej się od nich na szczęście odchodzi.

Ostatnio zwiedzając różne stronki, natrafiam gdzieniegdzie na tekst typu: Read the rest of this entry »

Maile z wczesniejsza datą…

listopad 11th, 2007 Posted in Pisanie-copywriting | 14 komentarzy »

mail.jpgJakiś czas temu przeczytałem o pewnej technice wysyłania maili z wcześniejszą datą. Próbowałem to zrobić, lecz coś mi serwer odrzucał takie maile… Trzeba by zapewne coś na serwerze ustawić.

Komuś się jednak udało:

Jak widać na załączonym obrazku, od wczoraj wisi u mnie na poczcie email z pewnej agencji PR – wysłany dopiero za miesiąc :P. Jak widać komuś się udało…

I powiem szczerze rzeczywiście działa, bo chcąc nie chcąc przeczytałem go już kilka razy, otwierając program pocztowy 🙂

Jak do mnie wysyłają oferty… :)

lipiec 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | one comment »

Wysłanie oferty w mailu od tak, jest przeważnie uznawane za spam… stąd ostatnio w komentarzu na blogu, ktoś mi takie pytanie zadał:

A czy można Ci podesłać informację o nowym PP?

Inni jednak nie mają problemów z obejściem tego 🙂 i wysyłają do mnie różne informacje… a co lepsza nie czuje by był to spam… jak?

Zwyczajnie prosto Read the rest of this entry »

Postraszyć klienta!

kwiecień 8th, 2007 Posted in Pisanie-copywriting | one comment »

“Temat z pozoru bardzo prosty, lecz w przypadku gdy źle się to zorganizuje, może to może przynieść spore problemy dla właściciela.”

postraszyc.jpg– Tego typu odpowiedź ostatnio otrzymałem od prawnika, rzecz jasna bez wahania zamówiłem u niego poradę prawną…

Jak się okazało, z tej porady wiele nowego się nie dowiedziałem – większość wiedziałem (być może dla kogoś kto nie miał zielonego pojęcia o sprawie byłoby to cos wartościowego, lecz nie dla mnie). A jednak pieniądze na porade wydałem… ta niedostępna tajemnica, która może oszczędzić mi jako właścicielowi problemów przekonała mnie do zakupu…

Wniosek?

Zamiast narzekać, że straciłem pieniądze na nie potrzebną poradę, wykorzystam to. Jak?
Read the rest of this entry »