Posts Tagged newsletter

Ustaw limity To się zapiszą na biuletyn

maj 4th, 2008 Posted in Pisanie-copywriting | 7 komentarzy »

Jest taka jedna reguła w manipulacji:

Prawo limitu – raczej napewno spotkałeś się kiedyś z tekstem: “oferta ważna do…” itd, czy myślisz że rzeczywiście opłaca się komuś sprzedawać świetnie się sprzedający produkt tylko do któregoś tam dnia? No jasne że nie, bo nie o to chodzi. Tak samo z hasłem “liczba miejsc limitowana”. Ograniczenie powoduje przywołanie emocji związanych z utraconymi możliwościami, które nie są nazbyt wesołe, stąd czasem podejmujemy szybkie i kierowane emocjami decyzje. Podobnie jak prawo limitu działają wszystkie zakazy, cenzury i nakazy, coraz częściej się od nich na szczęście odchodzi.

Ostatnio zwiedzając różne stronki, natrafiam gdzieniegdzie na tekst typu: Read the rest of this entry »

Jak do mnie wysyłają oferty… :)

lip 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | one comment »

Wysłanie oferty w mailu od tak, jest przeważnie uznawane za spam… stąd ostatnio w komentarzu na blogu, ktoś mi takie pytanie zadał:

A czy można Ci podesłać informację o nowym PP?

Inni jednak nie mają problemów z obejściem tego 🙂 i wysyłają do mnie różne informacje… a co lepsza nie czuje by był to spam… jak?

Zwyczajnie prosto Read the rest of this entry »

Obiecujemy dodatki klientowi!

kw. 12th, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | one comment »

Dziś sobie zajrzałem na stronę Konrada, który skomentował jeden z wpisów na tym blogu… i znalazłem coś ciekawego 🙂

A było to coś takiego:

uwaga.jpg

chodzi tu o nakłonienie do zapisu na Newsletter CzasNaEbiznes,
źródło: ebooki.tbg.net.pl

Metoda dawania czegoś za zapis na liste mailingową, ostatnio stosowana nagminnie 🙂 ale to wydanie tej metody przypomniało mi o czymś… czytałem kiedyś w cnebpoints stare zapisy z czatów (Over delivering 2004-03-07).

Over delivering o co chodzi?

Over delivering to inaczej dawanie czegoś niespodziewanego ponad dostawę.

Przykład: Kupuje spodnie a w kieszeni mam próbki kosmetyków – tak mi się ostatnio trafiło 🙂

Przypomniał mi się jeszcze inny przykład bliższy internetowi, czytałem kiedyś książeczkę Read the rest of this entry »

A ja znowu drugi :0

kw. 3rd, 2007 Posted in Inne | 7 komentarzy »

cnebdrugi.jpgMaila dostałem, a w tytule “Gdzie jesteś w Rankingu cnebPoints?” hmm… chwila zastanowienia i…

No i tak sobie pomyślałem, no pewnie nawet w pierwszej dziesiątce się nie załapię… bo przykładowo w ZłotychMyślach znacznie więcej zarabiam 🙂

A tu niespodzianka jestem na drugim miejscu w tym programie partnerskim, zaraz po autorze ebooka Zostań Superpartnerem. A to pewnie dlatego, że tej jego e-książki nie czytałem (i zamiaru nie mam) 😛 W każdym razie jak tak patzre na statystyki to przypominają mi się pierwsze doświadczenia w internecie, kiedy to trafiłem na internetową gierkę RedDragon… która to cała opierała się praktycznie rzecz biorąc na statystykach. No cóż patrzenie na statystyki wciąga i motywuje 🙂

No ale nie to drugie miejsce mnie cieszy, bardziej jednak mnie cieszy to że w CnebPoints zaczyna się coś dziać. Odkąd się zapisałem, praktycznie wiele nowości nie było. A teraz doszły mnie słuchy, że szykuje się Read the rest of this entry »

“Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…”

lut 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | 4 komentarze »

Byłem raz z pewnym towarzystwem przy piwie. I tak od słowa do słowa, najstarszy człowiek jaki tam był zaczął jakąś historię opowiadać, opatrzając mniej więcej takim wstępem:

Jak będziecie w moim wieku, to pewnie zauważycie, że na ludzi nie działają takie hasła jak zróbmy coś, zrób coś. Dlatego więc ten dziadek o którym wspominałem powiedział “Ja idę dziś tam a tam” i wtedy wszyscy z nim poszli. Ale gdyby powiedział “chodźmy tam dziś” pewnie by się nikomu nie chciało…

apteka

Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku opisując historyjkę o oporniku w artykule Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?, opisałem tam doświadczenia swoje i krowy. Umysłu nie obchodzi czy piszę o sobie, czy pisze o krowie – doświadczenie jest doświadczeniem, a właśnie doświadczenie chciałem przekazać. A artykuł taki zadziała znacznie lepiej niż jakieś hasło promocyjne pt. “czytaj książki”. Gdybym pisał wprost do czytelnika “czytajmy książki” – czytelnik mógłby się poczuć zaatakowany… i uciec ode mnie. Read the rest of this entry »