Zarabianie na linkach? – pewny co miesięczny dochód!

LinkLiftJakiś czas temu Bellois (który wciąż nadaje) podesłał mi informacje o nowym systemie sprzedaży linków LinkLift. Jakoś nie zainteresowałem się tym specjalnie, choćby dlatego, że to dopiero wersja beta. Kilka dni temu jednak zajrzałem tam na nowo, by dokładniej się przyjrzeć o co chodzi.

Jak się okazało wbrew moim przypuszczeniom, nie jest to spis adresów url, które można by zgłosić, do google z informacją o tym, które strony sprzedają linki pozycjonujące. Same adresy stron są pochowane 🙂 zastępuje się je dokładnym opisem strony (rzecz jasna innym niż na autentycznej stronie www).

No cóż, jeśli można w ten sposób zarobić na linkach, może okazać się to jednym z pewniejszych pasywnych dochodów jakie można uzyskać dzięki własnej stronie www. Czy największym… hmm z tym bym polemizował, myślę jednak, że spróbować warto, sprzedając choćby 1 linka – zobaczymy co z tego będzie 🙂

PS: Zapomniałbym o najważniejszym, o programie partnerskim, firma płaci za rejestrację z polecenia zarówno kupujących jak i sprzedających linki. Stąd ten banerek na dole 😉

LinkLift

This entry was posted on poniedziałek, 24 września, 2007 at 7:38 pm and is filed under Wybieram program dochód. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

6 komentarzy to “Zarabianie na linkach? – pewny co miesięczny dochód!”

  1. sagittariuspl pisze:

    sprzedaż linków może być dochodowa. sprzedaje na allegro linki pr4 za ok. 5-6 zł za sztukę. w ten sposób strona po bodajże dwóch tygodniach już zwróciła koszt jej zakupu…
    a jak widzę linki pr6 gdy iną za 50 zł/miesiąc w ilości 50 sztuk na jednej aukcji to aż łza się kręci w oku 🙂 wtedy już nie widzi się bałaganu w stopce

  2. Marek pisze:

    Hmmm… Ja mam jedna stronke PR5, druga PR6 i poki co linki daje tylko znajomym – i to minimum. Moze czas zaczac zarabiac na Allegro? Strach tylko nie majac firmy i nie dokumentujac sprzedazy zeby pewnego dnia nie zapukal do mnie o swicie jakis smutny pan pytajac skad mam kase na nowe wrotki…

  3. […] zanim się je sprzeda i ustali ich cenę). Tutaj pomocnym narzędziem może być przykład serwisu linklift. Możemy liczyć na raczej stały comiesięczny niewielki dochód za każdy link. Nie wiem na ile […]

  4. np pisze:

    I ile miesięcznie zarabiasz na tych linkach? Mam nadzieje, że zwracają się koszty utrzymania strony. A czy nie boisz się tego smutnego Pana o którym pisał Marek?

  5. precelik pisze:

    Z linklift można podatek ładnie odpisc, jako jakiś tam dochód z zza granicy. Smutny pan może przyjść własnie np. z allegro jeśli tam handlujesz a nie masz firmy, nie wystawiasz faktur itd.

    A zarabiałem kilkadziesiąt złotych miesięcznie za zdaje się 3 stronki podłączone. Ale kasy nei wypłacałem tylko kupowałem linki dalej. Ostatnio zrezygnowałem z dwóch stron, po tym jak za zakupione tam linki dostałem filtr na stronę. (tzn. nie jestem pewien czy za to ale był to jeden z podejrzanych czynników)

  6. Marek pisze:

    Spoko – juz mam firme, ksiegowa lubi wrecz rachunki z LL, a zarobic mozna calkiem przyzwoicie.
    Oczywiscie przyzwoicie jak dla kogo 🙂

Leave a Reply