Posts Tagged pizza

Partnerze rusz głową czasem… i zjedz obiad zamiast pizzy

gru 18th, 2007 Posted in Inne, Przykłady (case-studies) | 6 komentarzy »

Pokazuje na tym blogu i w innych miejscach w internecie przykłady skutecznych działań, w ramach różnych programów partnerskich. Wiele osób już skorzystało i zaczęło dzięki nim zarabiać.

Z jednej strony można by uznać, ze sam podcinam sobie gałąź. Tak zapewne w pewnym względzie jest mógłbym siedzieć cicho i sam zarabiać, a z drugiej mam pewne korzyści z tego, że pokazuje innym jak działać.

Dziś chciałem Ci pokazać nową stronkę, którą gdybym był partnerem czytającym moje rady, zapewne dawno bym zrobił – Obiady Firmowe (stronka pod pp Netkelner, dostępnego w ProPartnerze):

Z tego co widziałem, ktoś już też pomyślał i zrobił podobną stronkę o obiadach domowych. Tymczasem, większość partnerów zabrało się za robienie stron o pizzy i stron o jedzeniu w różnych miastach Polski. Tak jak to pokazywałem na dwóch przykładach (1 i 2). Rzecz jasna nie ma w tym nic złego, ale robiąc stronę o pizzy zarówno mi podcinasz gałąź (to jeszcze można przeżyć) jak i siebie skazujesz na mniejsze zarobki konkurując z innymi partnerami (z tym już gorzej do przeżycia)!!!

Czy tak trudno wpaść na pomysły zrobienia innych analogicznych stron?

Przykładowo: Read the rest of this entry »

Nie osłabiaj linków tam gdzie się to nie opłaca…

gru 14th, 2007 Posted in Pozycjonowanie, Przykłady (case-studies) | 8 komentarzy »

A ja ciągle o tych ministronach pod wyszukiwarki… ale ciągle o nie ktoś pyta. Zajrzałem dziś na stronę Tobiasza pizza na wynos – wszystko niby fajnie, ale jest jeden mały zonk.

Tobiasz stworzył na tej ministronie podstrony.

Po co tworzymy podstrony na ministronie? Zdaje się po to by je też pozycjonować, lub też po to by pomogły one stronie głównej w osiągnięciu wyższej pozycji.

Na tej stronie jednak nie osiągnie Tobiasz Swojego celu z podstronami, a to z prostego względu. Umieścił na niej Read the rest of this entry »

Będzie na małą pizze na dzień :) – a to tylko 4% prowizji

sie 18th, 2007 Posted in Inne, Wybieram program dochód | 5 komentarzy »

841619_happy_pizza.jpgJuż kawałek ponad miesiąc minął odkąd zrobiłem stronkę o pizzy i niecałe 3 tygodnie odkąd powstała stronka o jedzeniu w warszawie.

Postanowiłem sobie, że będę na tych stronkach zarabiał tyle by wystarczyło na małą pizzę dziennie – wczoraj pierwszy raz do tego dobiłem. Tylko za wczoraj przyszło 16,68 zł z zamówień jedzenia – na małą pizzę wystarczy 🙂 Teraz pozostało Read the rest of this entry »

Zarabiam też z NetKelnerem :)

lip 31st, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | 5 komentarzy »

Zainspirowany tą stronką , o której wiedziałem że działa (znaczy zarabia) – Kilka tygodni temu popełniłem taką małą stronkę: Pizza na zamówienie pod program partnerski NetKelner z ProPartnera, a dziś takie małe efekty z niej:

netkelner.jpg

Takie nic wielkiego mała stronka tematyczna, kilkadziesiąt wejść i przekierowań dziennie, a z tego kilka zamówień – czyli parę złotych w kieszeń i wakacje zamiast dalszej pracy:) Jakby nie było bardzo efektywna strona, zarobię myślę znacznie więcej niż założoną stawkę 24 zł za godzinę pracy przy niej

Stronkę dodałem tylko do LinkiSeo, jak i skorzystałem ze stworzonej Read the rest of this entry »

“Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…”

lut 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | 4 komentarze »

Byłem raz z pewnym towarzystwem przy piwie. I tak od słowa do słowa, najstarszy człowiek jaki tam był zaczął jakąś historię opowiadać, opatrzając mniej więcej takim wstępem:

Jak będziecie w moim wieku, to pewnie zauważycie, że na ludzi nie działają takie hasła jak zróbmy coś, zrób coś. Dlatego więc ten dziadek o którym wspominałem powiedział “Ja idę dziś tam a tam” i wtedy wszyscy z nim poszli. Ale gdyby powiedział “chodźmy tam dziś” pewnie by się nikomu nie chciało…

apteka

Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku opisując historyjkę o oporniku w artykule Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?, opisałem tam doświadczenia swoje i krowy. Umysłu nie obchodzi czy piszę o sobie, czy pisze o krowie – doświadczenie jest doświadczeniem, a właśnie doświadczenie chciałem przekazać. A artykuł taki zadziała znacznie lepiej niż jakieś hasło promocyjne pt. “czytaj książki”. Gdybym pisał wprost do czytelnika “czytajmy książki” – czytelnik mógłby się poczuć zaatakowany… i uciec ode mnie. Read the rest of this entry »