Archive for luty, 2007

Dostałem e-booka za darmo :)

lut 21st, 2007 Posted in Motywacja | 2 komentarze »
  • Dziś znowu czytam e-booka, którego dostałem za darmo ze ZłotychMyśli.
  • Dziś znowu Aneta wysłała mailing so wszystkich partnerów ZM moim artykułem i linkami do moich stron.

A dlaczego?program partnerski

Ano dlatego, że w ostatnim miesiącu miałem więcej niż 250 zł na miesiąc 🙂

Sprzedałem w ZłotychMyślach już ponad 500 ebooków. A najlepsze w tym to, że 250 w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Podczas gdy na sprzedanie pierwszych 250 czekałem prawie rok.

Potwierdza się tylko to co pisałem w artykule Tajemnica programów partnerskich.

Po schodach… przesiadka na windę

Czym się różni chodzenie po schodach od jazdy windą? – chwila zastanowienia. Odpowiedź: tym czym się różnią pierwsze miesiące zarabiania na PP od późniejszych.

Pomogę Ci w promocji e-booka o zarządzaniu czasem

lut 19th, 2007 Posted in Inne | one comment »

zarzadzanie czasemJakiś czas temu popełniłem krótki emailowy kurs zarządzania czasem, a kilka miesięcy później pojawił się w ZM, e-book pt. Zarządzanie sobą samym w czasie.

Dziś powiązałem oba fakty z trzecim, mianowicie tym, że prowadzę bloga, który ma Ci pomóc zarabiać na programach partnerskich. W związku z czym, postanowiłem Ci pomóc, udostępniając fragmenty kursu. Które będziesz mógł wykorzystać w promocji tego ebooka. Read the rest of this entry »

“Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…”

lut 17th, 2007 Posted in Inne, Pisanie-copywriting | 4 komentarze »

Byłem raz z pewnym towarzystwem przy piwie. I tak od słowa do słowa, najstarszy człowiek jaki tam był zaczął jakąś historię opowiadać, opatrzając mniej więcej takim wstępem:

Jak będziecie w moim wieku, to pewnie zauważycie, że na ludzi nie działają takie hasła jak zróbmy coś, zrób coś. Dlatego więc ten dziadek o którym wspominałem powiedział “Ja idę dziś tam a tam” i wtedy wszyscy z nim poszli. Ale gdyby powiedział “chodźmy tam dziś” pewnie by się nikomu nie chciało…

apteka

Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku opisując historyjkę o oporniku w artykule Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?, opisałem tam doświadczenia swoje i krowy. Umysłu nie obchodzi czy piszę o sobie, czy pisze o krowie – doświadczenie jest doświadczeniem, a właśnie doświadczenie chciałem przekazać. A artykuł taki zadziała znacznie lepiej niż jakieś hasło promocyjne pt. “czytaj książki”. Gdybym pisał wprost do czytelnika “czytajmy książki” – czytelnik mógłby się poczuć zaatakowany… i uciec ode mnie. Read the rest of this entry »

Przejęcie klienta CNEB :)

lut 10th, 2007 Posted in Przykłady (case-studies) | no comment »

No tak wykupiłem kiedyś abonament w CNEB. Co mi to dało?

Przeczytałem kilka artykułów.. no zawsze jakaś wiedza i kawałek do przodu… – choć nie zawsze się zgadzam z tym co tam piszą. Czasem, aż zanadto treści tam zawarte próbują przekonać na własny tor myślenia… jako słuszny, a ja po prostu uważam, że zawsze wszystko zależy.

święty spokójPoznałem tam również wielu ludzi! – i to chyba najlepsze co mnie spotkało po wykupieniu abonamentu! Kontakty najlepsze te osobiste, do dziś dnia współpracuje z niektórymi i mam z nimi miły kontakt 🙂 Powiem więcej mają nawet duży wpływ na to co teraz robię.

Ale to wszystko miałem za darmo!

No tak, praktycznie rzecz biorąc zarówno wiedzę zawartą w CNEB, jak i to, że mogłem poznać nowych interesujących ludzi – dostałem w pewien sposób za darmo! Read the rest of this entry »

Czy ja na blogu pisze bzdury?

lut 7th, 2007 Posted in Inne | 3 komentarze »

Jakieś 3 tygodnie temu popełniłem stronkę Rozwód i alimenty, wszystko co z nią zrobiłem opisałem na blogu w artykule Ministrona pod wybraną książkę

A dziś 🙂 dziś zebrałem pierwszy plon, takiego oto maila z programu partnerskie Złotych Myśli dostałem:

Tytuł maila: Tomku, gratuluję – kolejna prowizja!

Cześć Tomku,

Z przyjemnością informuję Cię, że dosłownie przed sekundą jeden
z klientów, których nam poleciłeś, dokonał zakupu…

…a nasz system automatycznie naliczył Ci prowizję! Tym razem jest
to dokładnie:

6,46 PLN za zamówienie nr xxxxx-xxxxxxxx

Moje gratulacje. 🙂

Ebooki których dotyczy zamówienie:

– Rozwód i alimenty

To tak na wszelki wypadek, jakby ktoś myślał, że na blogu bzdety piszę 🙂

PS: Jak chcesz być na bierząco informowany o bzdurach jakie piszę na blogu pamiętaj o biuletynie partnera (zapis w menu) i kanale rss bloga